nie będę pisała dziś o moich ulubionych książkach, bo jest ich tyle, że nie dałabym rady tu wszystkich wymienić...
Wydaje mi się, że moje pokolenie należy do tego z ostatnich, które jeszcze kupuje książki i je czyta. Przy moim łóżku leży pokaźny stosik, do którego co jakiś czas coś dokładam, na miejsce tego co już przeczytałam
czytanie to moje ulubione hobby
potem jest jeszcze 1000 innych rzeczy, które lubię robić, ale czytanie chyba jest na pierwszym miejscu...
nie mam ulubionego typu jeśli chodzi o tematykę książek, czytam praktycznie wszystko, a to czy kończę książkę czytać na ostatniej stronie zależy, od tego czy autor dał radę mnie zainteresować fabułą, historią, postacią... stąd wiem, jakie to trudne utrzymać czytelnika, bo nie udało mi się wszystkich książek przeczytać do końca...
ważny jest też moment, moje nastawienie do życia, czas - to one wpływają na to, czy książką, która wpadnie mi w ręce będzie mnie fascynować, albo kompletnie nie trafi do mnie...
teraz chyba dochodzę do sedna tego o czym dziś chciałam pisać...
jest coraz więcej książek o niczym
to dla mnie wielki dramat
na 10 najlepszych pozycji książkowych np. w EMPIKu są poradniki jak być ładną mamą, jak przeżyć 40, jak poprawić swoje życie seksualne... nie twierdzę, że to zła czy nie właściwa tematyka... ale jeśli czyta się "Portret Doriana Greya" Oscara Wilde, "Dżumę" Alberta Camus, "Plugawego Ptaka Nocy" Jose Donoso... to naprawdę trudno nagle tak się przestawić na książkę, której treść można zamieścić na kilku stronach w "Pani Domu" czy "Naj"
Dlaczego od czytelników nie wymaga się większej wrażliwości, uwagi... czy można tak zaniżać poziom czytelnictwa?
Może to wynik, że nasze oczekiwania względem życia się zmieniają? Ważniejszy jest wygląd, drogi kredyt na mieszkanie, szybki samochód, stado pięknych przyjaciół, którzy będą "lajkować" każdy nasz post na FB?
Dziś w radiu p. Dancewicz powiedziała, że życie jest tak cudnie bezcelowe...to mnie właśnie zastanowiło. To jest dla mnie temat do przemyśleń na najbliższy czas. Może znajdę odpowiedź, w któreś z książek leżących przy moim łóżku

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz